Blog > Komentarze do wpisu

czas mial być...

...ale czas mój zjada dosłownie każda bzdura i stąd blog zdaje się umierać śmiercią naturalną. Za nieco ponad miesiąc urządzamy wielki bal, bo Kluska kończy rok. Zleciał ten rok jak z bicza... A ja mam szkołe, milion prac, przygotowania do imprezy i problemy w domu na głowie... Czasem siedzę i po prostu zastanawiam się "co zrobić teraz?". Do tego sezon wiosenny przyszedł i oznacza to pół dnia poza domem, bo Kluska ukochał siedzenie na placu zabaw i zaczepianie dzieciaków. 

Poznał ostatnio dziewczynkę, tak mu się spodobała, że zerwał jej kwiatka... No dobra, kępkę trawy- ale liczy się gest! Bezkarnie się poobmacywali po czym dziewczynka uciekła, a biedna Klucha stał i patrzył za nią, bo nadal nie chce sam chodzić...

czwartek, 25 kwietnia 2013, niedozywiona

Polecane wpisy

  • burza.

    Pogoda za oknem co raz lepsza, z to w domu co raz więcej burzowych chmur nad głowami się zbiera a mnie cierpliwości brakuje.

  • oblepiona potem.

    Okej, przyznaję się bez bicia- tak niskiej formy nie miałam od kiedy stacjonowałam na pierwszym roku studiów. Masakra. Moje ćwiczenia z Ewą Ch. przypominają pol

  • Lisia metamorfoza.

    Muszę przyznać, że całą zimę godziłam się z decyzją o tym, że przy plusowych, nie deszczowych pogodach zacznę biegać. I tak mi zleciał marzec, kwiecień i maj, t

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
bigosstud
2013/05/02 09:53:58
Znam te problemy z czasem :-), ale pisz, proszę... chociaż parę słów! Pozdrawiam


Lilypie First Birthday tickers