Blog > Komentarze do wpisu

Po świętach.

Wszystko super, lodówka pełna, wszyscy przeżarci a Kacper ma dzisiaj Dzień, W Którym Mogę Zrobić Wszystko, bo ja leżę i umieram.Wczorajszy dyngus okraszony został spotkaniem z moimi licealnymi znajomymi i no cóż... Lało się. Tak więc dziecko się cieszy a matka dochodzi do siebie po libacji. Do tego pięknie wyglądam, bo mimo wielu prób podejmowanych przeze mnie nie jestem w stanie stanąć pod prysznicem :D W skrocie- jaskiniowiec ...

wtorek, 02 kwietnia 2013, niedozywiona

Polecane wpisy

  • burza.

    Pogoda za oknem co raz lepsza, z to w domu co raz więcej burzowych chmur nad głowami się zbiera a mnie cierpliwości brakuje.

  • oblepiona potem.

    Okej, przyznaję się bez bicia- tak niskiej formy nie miałam od kiedy stacjonowałam na pierwszym roku studiów. Masakra. Moje ćwiczenia z Ewą Ch. przypominają pol

  • Lisia metamorfoza.

    Muszę przyznać, że całą zimę godziłam się z decyzją o tym, że przy plusowych, nie deszczowych pogodach zacznę biegać. I tak mi zleciał marzec, kwiecień i maj, t

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
edyta579
2013/04/02 20:34:20
Ale heca,ja po dziesięciu latach spędzonych w Hiszpanii,całkowicie zapomniałam o LANYM PONIEDZIAŁKU,A właśnie wczoraj na świątecznym spotkaniu rodzinnym Hiszpanie wypytywali mnie jak my spędzamy te święta.Opowiedziałam o wszystkim(tak myślałam) tylko nie o śmigusie dyngusie. Dzięki za przypomnienie.Pozdrawiam.
-
niedozywiona
2013/04/03 20:16:39
a nie wyparłaś wspomniania o dyngusie na rzecz (popraw jeśli się mylę) tomatiny? :D chociaż nie pamiętam dokładnie, czy ta bitwa na pomidory obejmuje całą Hiszpanię, czy jakis konkretny region.


Lilypie First Birthday tickers