Blog > Komentarze do wpisu

Matka sadystka.

Moje dziecię niebawem skończy rok a do tej pory regularnie o dwie godziny w nocy budził mnie płacz zwiastujący żarcie. Chodziłam już na rzęsach i potykałam się o powietrze... Mimo masy podstawianych tatuśkowi gazet o niemowlakach i o tym jak to tatuś powinien uczestniczyć w odzwyczajaniu malucha od żarcia w nocy, nasz smacznie chrapał i przewracał się na drugi bok, bo w jednej z gazet napisane było "jak się budzi to znazy, że chce to po co ja mam iść?". No, skoro tak było napisane...

Cóż, dziecko moje należy do tych, które się nie uspokoją dopóki cycka nie poczują więc kiedy próbowałam go uspokoić czasami siedziałam przy nim i dwie godziny aż w końcu się rozbudzał i dawał popis swoich wokalnych umiejętności. Tatuś obrywał za ogromną pomoc i chodził naburmuszony, bo cytuję "trzeba było dać cycka a nie nosić go i uspokajać, mnie ręce bolą". Podejście na 6+.

Do meritum, po którejś z całej serii nocy w systemie karmienie co 2 godziny prfzez pół godziny nogi mi z dupy zaczęły wychodzić i kiedy dziecko dało znak, że to już czas na żarcie po prostu nie byłam w stanie się ruszyć, dostałam paraliżu. Moje dziecię więc wyło, wylo i wyło i myślałam, że będzie tak wył całą noc, bo ja nie byłam w stanie nawet się z łóżka sturlikać. Aż tu 5 minut nie minęło, a moje dziecko położyło się, odsapnęło, pomruczało i... zasnęło. No dobra, myślę sobie pół godziny i zaczynamy cyrk od początku ale Kluska miło mnie zaskoczył wyjąć dwie godziny później  i po minucie kładąc się spowrotem na poduszkę. Jak widać, nie tyle chciało mu się żre co przytulić. Niestety matka kojarzy się z żarciem więc po czasie się wybudzał.

Ale to byla przełomowa noc, każda następna to co najmniej 6 godzin nieprzerwalnego snu przerywanego jedynie autentycznym burczeniem w brzuchu.Nie chciałam zapeszać, ale minął już tydzień odkąd taka sytuacja ma miejsce i mimo, że znajome matki dosyć niepochlebnie się o mojej metodzie wypowiedziały to ja w końcu moge się wyspać i nie patrzę na zegarek odliczając do drzemki dziecka, żeby samej odpocząć, tylko jestem w stanie zrobić coś w domu nie zastanawiając się, kiedy odpadnie mi noga albo ręka ze zużycia. 

Niestety, potwierdziła się tylko moja teoria, że gazety dla rodziców piszą ludzie, których rodzicielstwo pokryte było lukrem i niestety nie jest to pierwsza teoria gazetowa, która u nas zawodzi. 

Na koniec pytanie, czy ktoś jest mi w stanie udzielić pomocy w dziedzinie Torty Pokryte Lukrem Plastycznym? 

poniedziałek, 15 kwietnia 2013, niedozywiona

Polecane wpisy

  • Mam ochotę na...

    ... wyjście do kina w babskim gronie. Na pogaduchy przy kawie- bo czekolady nie mogę, dieta i zalecenie dermatolożki Kluskowej. Burza, która w ostatnim czasie m

  • Na wagę złota.

    Marzy mi się jeden dzień i jedna noc w swoim wlasnym towarzystwie. Bez dziecka, bez tatuśka. Sama. Chciałabym wypocząć, wsypać się, w spokoju trochę pobyć z wła

  • mucha nie siada!

    Matko... Spędziłam caly dzisiejszy dzień w samotności, z dzieckiem. Sprzątalam kuchnię i łazienkę przez 6 godzin, padam z nóg. Kręgosłup czuję od samej góry aż

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:


Lilypie First Birthday tickers