Blog > Komentarze do wpisu

Trafny wybór.

Nadrabiam książkowe zaleglości dlatego wykorzystałam swój kupon do Empiku i zaopatrzyłam się w porcję książek, między innymi w "Trafny Wybór" J.K. Rowling. Dziwnym trafem udaje mi się czytać książkę w ciągu około trzech dni, co wydawało mi się przy Kacprze zupełnie niemozliwe- a jednak.

Przyznam szczerze, że nie wiedziałam zupełnie czego się po tej książce spodziewać, niby wzbudziła zachwyt- 50 twarzy wiadomo kogo też, a jednak zastanawiam się dlaczego tak się stało- więc starałam się zbytnio nie ekscytować. Tymczasem, w miarę, jak w książkę się zagłębialam utwierdzałam się w przekonaniu, że są ludzie, którzy mają jakby magiczną moc tworzenia rzeczy, które innym albo się nie mieszczą w głowie, albo nie wyszły by tak perfekcyjnie. Są aktorzy, którzy mimo zagranych kilkudziesięciu ról są kojarzeni tylko z jedną- tak mamy Jasia Fasolę, Ferdka Kiepskiego, Tadzia Norka, przy tej książce często s,lyszałam "ta od Harrego Pottera" jednak po jej przeczytaniu stwierdzam, że jest to okropne szufladkowanie... Potter sobie, Trafny wybór sobie. Dla mnie Rowling jest teraz 'tą od super książek' bo Trafny wybor to naprawdę niemal koronkowa robota...

Po 50 twarzach wiadomo kogo miałam bardzo przytępiony umysl, bo tam wszystko było na tacy i nagle sięgając po książkę Rowling przeraziłam się, bo musiałam zacząć czytać od początku te kilka stron, które miałam już za sobą- z precyzją zegarmistrza lawiruje pomiędzy bohaterami, przedstawia tą samą historię z perspektywy wielu bohaterów, z których każdy jest tak złożony jakby to akurat on byl głównym bohaterem. Trzeba oddać Rowling honor za to dzieło- bo inaczej tego nazwać nie potrafię, DZIEŁO- które naprawdę jest godne podziwu i większego nakładu niż niektóre super hity zeszłego roku. Nie wiem, czy jest w Pagford bohater, który wzbudza moją szczególną sympatię. Każdy jest na pewno wyrazisty, mocno zarysowany i różny od siebie, jednak ma się wrażenie, że wszyscy mają wspólną cechę. Odnoszę wrażenie, że jedyna postacią, która wzbudzilaby sympatię jest Barry, którego smierć powoduje całą historię publicznego prania brudów, pociąga za sobą całą machinę wydarzeń jak malo który nieboszczyk, śmierć jednego bohatera sprawia, że całe miasteczko buzuje i czeka na jakąś eksplozję.

W tej historii można współczuć Krys, matka prostytutka, uzależniona od heroiny na tę szesnastolatkę zrzuca mimowolnie ciężar jakim jest wychowanie młodszego brata i walka o to, żeby został z nimi. Jednak współczucie też w pewnym momencie przygasa i w sumie czasem czuć podziw, czasem zażenowanie.

Książka jest naprawdę bardzo ciekawym splotem zdarzeń i osobowości, pełna drobnych intryg, pisana językiem dobitnym, ktory kiedy ma wprawić w obrzydzenie -wprawia, kiedy ma wzbudzić śmieszność- wzbudza, jednocześnie zmuszająca do myślenia, do pełnego skupienia i oddania się lekturze, bo każda sekunda nieuwagi powoduje braki w calej reszcie. Spotykamy się z żoną i matką, która rozgoryczona swoim małomiasteczkowym życiem marzy o chłopcu z boysbandu, z sadystą, który uważa że korzyści 'na boku' nie są niczym złym, z Jolly preśladowaną przez Fatsa, nękaną przez niego docinkami i postami na facebooku odnośnie jej wyglądu...

Na końcu losy wszystkich się nagle krzyżują, zakończenie gorzko zaskakuje, nie mam pewności, czy mi ono odpowiada, czy takiego toku wydarzeń się spodziewałam... 

I ta piosenka, wisienka na gorzkim torcie Pagford i Yarvil.

środa, 16 stycznia 2013, niedozywiona

Polecane wpisy

  • burza.

    Pogoda za oknem co raz lepsza, z to w domu co raz więcej burzowych chmur nad głowami się zbiera a mnie cierpliwości brakuje.

  • oblepiona potem.

    Okej, przyznaję się bez bicia- tak niskiej formy nie miałam od kiedy stacjonowałam na pierwszym roku studiów. Masakra. Moje ćwiczenia z Ewą Ch. przypominają pol

  • Lisia metamorfoza.

    Muszę przyznać, że całą zimę godziłam się z decyzją o tym, że przy plusowych, nie deszczowych pogodach zacznę biegać. I tak mi zleciał marzec, kwiecień i maj, t

  • 20 lat Harry'ego Pottera

               Czy pamiętacie, co działo się na świecie 26 czerwca 1997 roku? Wielka Brytania wciąż emocjonowała s

  • 20 lat później, czyli Harry i ja

    Mija dziś (dobra, długo się pisało, minęło wczoraj) 20 lat od brytyjskiej premiery I tomu cyklu JK Rowling o Harrym Potterze (a jakbyście zapomnieli, media społ

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:


Lilypie First Birthday tickers